13.05.2006
21:13
Sobota
|
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości. Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia.
Anonimowy tekst znaleziony w Kościele Św. Pawła w Baltimore
13.05.2006
21:13
Sobota
|
Myslovitz - "Długość dzwięku samotności"
I nawet kiedy będę sam nie zmienię się
To nie mój świat
Przede mną droga, którą znam
Którą ja wybrałem sam
Tak zawsze genialny, idealny muszę być
I muszę chcieć super luz
I już setki bzdur
I już to nie ja
I nawet kiedy będę sam nie zmienię się
To nie mój świat
Przede mną droga, którą znam
Którą ja wybrałem sam
Wiesz lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak nienaturalnie, trochę przesadnie
Pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo tak zwyczajnie tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę
Noc a nocą gdy nie śpię
Wychodzę choć nie chcę
Spojrzeć na chemiczny świat
Pachnący szarością z papieru miłością
Gdzie Ty i ja
I jeszcze ktoś, nie wiem kto
Chciałby tak przez kilka lat
Zbyt zachłannie i trochę przesadnie
Pobyć chwilę sam
Chyba go znam
13.05.2006
21:13
Sobota
12.05.2006
22:44
Piątek
12.05.2006
22:44
Piątek
|
onet 97
Jakże podobna zimie jest rozłąka
Z tobą, radości przelotnego roku!
Jakiż chłód czułem, w jakich żyłem mrokach!
Jaka grudniowa pustka była wokół!
A przecież właśnie przechodziło lato
I jesień płodna, cała w drogich plonach,
Niosąca wiosny urodzaj bogaty
Jak owdowiała i brzemienna żona.
Lecz dla mnie były te plony dojrzałe
Gorzkim owocem mego smutku tylko,
Bo czym bez ciebie jest lato wspaniałe?
Gdy ciebie nie ma, nawet ptaki milkną
Lub taki smutek rozbrzmiewa w ich śpiewie,
Że, drżąc przed zimą, liść blednie na drzewie.
12.05.2006
22:44
Piątek
12.05.2006
22:40
Piątek
12.05.2006
22:40
Piątek
12.05.2006
22:40
Piątek
|
O całusach"
W same usta całuj składnie,
A całus do serca wpadnie:
Bez przymusu, bez rozpusty
Dotknij zręcznie swemi usty.
Ani wiele, ani mało,
Bo się to na nic nie zdało.
Gdy milczkiem lub z trzaskiem palnie,
To bardzo nienaturalnie.
Niezbyt z bliska lub z daleka,
Bo każdy na to narzeka;
Że gorąco, chłodno gorzej -
To rozkoszy nie przysporzy.
Bez gwałtu, w ciągłej nadziei,
Czasem razem lub z kolei,
Niezbyt wolno, nie z pośpiechem,
Źle z boleścią, źle ze śmiechem.
Wpół z przyciskiem, wpół z westchnieniem,
Usta w usta zatop z drżeniem,
A pamiętaj - w jakiej chwili,
Bo w samotności najmilej.
Każdy niech sobie pomoże,
Jak chce, umie lub jak może,
Ja i luba moja znamy,
Jak my się całować mamy.
12.05.2006
22:40
Piątek
|
Wyznania miłosne
Daję Ci wszystko,
Daję Ci siebie,
Pragnę to samo
Dostać od Ciebie.
Dwie róże w wazonie są stołu ozdobą,
A Ust jest rozmową między mną a Tobą.
Więc dla dalszej miłej naszej znajomości
Wysyłam buziaka ten symbol miłości.
Zobaczyłem Cię przypadkiem,
Przypadkowo Cię poznałem,
No i całkiem przypadkowo
Ciebie tylko pokochałem.
Byłeś dla mnie kimś zwyczajnym,
Byłeś tylko chłopcem fajnym,
Byłeś kimś, kogo nie znałam,
Zanim Cię nie pokochałam!
Gdy czuję się samotnie,
To staję przy oknie
I wspominam te chwile,
które spędziliśmy tak mile.
Są chwile w życiu, które w pamięci zostają,
I choć czas mija, one nie mijają,
Są też osoby, które raz poznane,
Bywają w życiu mile wspominane.
Kocham tylko Ciebie, tego się nie wstydzę.
Jest mi bardzo smutno, kiedy Cię nie widzę.
Zasnąć, zasnąć i się nie obudzić,
Bezsensem życia się nie trudzić,
Głupotą własną się nie męczyć
I innych ludzi nią nie dręczyć.
Nie ranić, nie być, nie kochać,
Przez miłość więcej nie szlochać.
Pomyśleć tylko przez chwilę,
Że ktoś mnie wspomni mile.
Ktoś przypomni czasem sobie
Mnie... a może i nie.
Nie wiem, czy lepiej serce mieć z kamienia
I raz na zawsze wyrzec się cierpienia?
Czy lepiej cierpieć, nawet z bólu i szlochać,
Ale mieć serce? Mieć serce i... kochać.
Nie wiem o co nam poszło,
O jakąś błaha rzecz.
Ty powiedziałeś "żegnaj"
Ja powiedziałam "cześć".
Odeszłam z lekkim uśmiechem
lecz w oczach miałam łzy.
Bo wiem, że w mym sercu
Na zawsze będziesz TY.
Co to jest miłość
Doprawdy nie wiem.
Chcę być kochana,
Chcę kochać Ciebie.
Kiedy jestem z Tobą
Wiatr użycza mi swych westchnień.
Gdy jestem przy Tobie
To czuję, że
Jestem
W miłości najważniejsze jest to,
żeby się nie minąć.
Raz tylko człowiek kocha prawdziwie.
Raz tylko serce miłością tchnie
Na tej przecudnej świata dolinie
Raz tylko w życiu, więcej nie.
Bądź moim słońcem,
moim natchnieniem,
najskrytszych marzeń spełnieniem,
bądź moim rajem,
wielką radością,
na zawsze pozostań moją miłością.
Są różne chwile w życiu,
Różne wspomnienia wiatr śle.
Jedno uparte zostało,
Że ciągle ... kocham Cię
Są różne chwile w życiu,
Różne wspomnienia wiatr śle.
Jedno uparte zostało,
Że ciągle ... kocham Cię
Jak wyznania wstydliwe, jak wyznania szalone,
powtarzam w ustach twoich usta niezliczone,
od uśmiechu w kącikach do smaku języka-
usta twe mnie całują i cały świat znika.
Trzy czwarte z miłości,
Dwie piąte z rozsądku,
Ciut z wyrachowania,
Trochę dla porządku.
Kapkę dla tradycji,
Tyci dla reklamy,
Oświadczam wszystkim
Że my się kochamy.
Daleko gdzieś i blisko tak,
Na krawędzi nocy i dnia,
W zasięgu rak, na serca dnie,
Ciebie mam i Ciebie chce!
W Twej twarzy widzę cały świat,
Muzykę słodką w sercu mam,
Twe oczy dla mnie lustrem są,
Twe dłonie tkliwe to mój dom!
Gdybyś wiedział, co myślę o Tobie,
Gdybyś wiedział, co czuje do Ciebie,
Inaczej patrzył byś na mnie,
Inaczej patrzyłbyś na siebie.
Dwie drogi się schodzą
W gościniec żywota:
Pierwsza to jest miłość,
Druga to tęsknota.
Blady księżyc krąży po niebie,
maluje wzory na ciemnym tle,
moje serce tęskni do Ciebie,
a usta szepczą:
Ja kocham Cię!
iebie.
Moje zdjęcia
Moje zdjęcia
































RSS
Pablo
17.03.2010 01:20